Lausitz 2017 - WSBK: Po I wyścigu na Lausitzring

sob, 19 sierpnia 2017 godz. 18:43:35 skomentuj motocykle

Paweł Szkopek

PAWEŁ SZKOPEK: - Czujemy razem z zespołem wielki niedosyt, bo gdybyśmy tylko dojechali do mety, zgarnęlibyśmy kilka punktów, dla mnie kolejnych w mistrzostwach świata, a dla Pazera Racing pierwszych w debiucie ekipy w WorldSBK. Jechałem dobrym tempem, kiedy na sześć okrążeń przed metą usłyszałem dziwny dźwięk. Obawiałem się awarii silnika, choć to praktycznie niemożliwe, bo przyjechaliśmy do Niemiec z zupełnie nową jednostką napędową. Postanowiłem jednak dmuchać na zimne i zatrzymałem się na poboczu, aby sprawdzić co się dzieje. Problem okazał się banalny, choć nietypowy. Lausitzring to bardzo nierówny tor. Od wibracji poluzowała się nakrętka przy układzie wydechowym. Nie był to efekt błędu ludzkiego, a klasyczna złośliwość rzeczy martwych, bo zawsze sprawdzamy takie drobiazgi przed startem i tak też było tym razem. Ruszyłem dalej i kontynuowałem jazdę, ale sędziowie widząc, że zatrzymałem się na chwilę, obawiali się potencjalnie większej awarii i pokazali mi flagę zmuszającą mnie do zjechania z toru. Szkoda, ale myślę, że i tak pokazaliśmy się dzisiaj razem z zespołem z dobrej strony. Jutro z pewnością będziemy w stanie pojechać jeszcze szybciej, bo wynieśliśmy z tego wyścigu wiele cennych wniosków. Jak zwykle na Lausitzringu nie brakowało dzisiaj polskich kibiców, którym bardzo dziękuję za doping.