WMMP: Wypowiedzi po Oschersleben

pon, 8 października 2018 godz. 17:39:19 skomentuj motocykle
Tagi:

Marek Szkopek

MAREK SZKOPEK: - Jestem bardzo szczęśliwy. Nie spodziewałem się, że zdobędę mistrzostwo już w pierwszym roku startów w klasie Superbike, ale z całym zespołem pracowaliśmy bardzo ciężko i unikaliśmy błędów, co zaowocowało tak świetnym wynikiem. Bardzo dziękuję całej ekipie za pracę nie tylko podczas wyścigów mistrzostw Polski, ale także mistrzostw świata FIM EWC. Teraz mamy czas na dokładną analizę tego, co działo się w tym roku i jeszcze lepsze przygotowanie do kolejnego sezonu, który rozpocznie się w kwietniu od 24-godzinnego wyścigu MŚ FIM EWC w Le Mans. Seria EWC będzie dla nas priorytetem, ale mamy też dużo innych planów, więc czeka nas kolejny ekscytujący sezon. Bądźcie ze mną!

SEBASTIAN ZIELIŃSKI: - To był dla mnie jeden z trudniejszych sezonów, dlatego tym bardziej cieszę się z kolejnego tytułu oraz tego, że mogę być częścią tak świetnego zespołu. Dziękuję moim rywalom za ostrą, ale piękną walkę, naszym sponsorom i partnerom oraz mechanikom za świetną pracę. Przed decydującym wyścigiem zarwali całą noc i do ostatniej chwili przed startem pracowali nad wyeliminowaniem usterki sprzęgła, dzięki czemu w niedzielę mogłem wygrać i rozstrzygnąć losy tytułu na naszą korzyść.

ADRIAN PASEK: - Oschersleben nie jest jednym z moich ulubionych torów, dlatego wiedziałem, że nie będzie to łatwy weekend, ale cieszę się z sobotniego podium. Niestety ostatecznie spadłem z drugiego na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, ale i tak jestem zadowolony, ponieważ poprzeczka w klasie Superstock 1000 była w tym roku ustawiona wyjątkowo wysoko. Na początku roku potrzebowałem trochę czasu, aby dogadać się z motocyklem i znaleźć odpowiednie ustawienia, ale gdy już to zrobiłem, byłem konkurencyjny i walczyłem o zwycięstwa, a przy tym przez cały sezon nie zaliczyłem ani jednej wywrotki.

KAMIL KRZEMIEŃ: - Ten weekend był nie lada wyzwaniem, bo start w dwóch klasach oznaczał dwa razy więcej pracy zarówno dla mnie, jak i dla naszych mechaników. Wydawało się to niemożliwe, ale dla mnie takie słowo nie istnieje! W sobotnim wyścigu Superbike'ów niestety zatrzymała mnie awaria hamulca, ale w niedzielę byłem w stanie sięgnąć po drugie miejsce w obu klasach, choć wyścigi odbywały się jeden po drugim i po pierwszym z nich nie miałem nawet czasu aby udać się na ceremonię podium. Mój tegoroczny debiut na motocyklu Yamaha R1 i w klasie Superstock 1000 był dużym wyzwaniem, któremu jednak sprostałem, jednocześnie wiele się ucząc, a to z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

GRZEGORZ WÓJCIK: - To był dla nas kolejny niesamowity i udany sezon. Marek ma za sobą wymarzony debiut w królewskiej klasie Superbike, a Sebastian pokazał ponownie, że jest bezkonkurencyjny w kategorii Supersport. W Superstockach 1000 przez cały rok imponowali Adrian i Kamil, a Damian, który dołączył do nas w połowie sezonu, do samego końca walczył o tytuł w Superstockach 600. Słowa uznania także dla Pawła Górki i Artura Wielebskiego, którzy tym razem finiszowali poza podium oraz naszego juniora, Wiktora Ostrowskiego. W tym roku świetnie radzili sobie nie tylko nasi zawodnicy, ale także cały zespół, co widać było nie tylko w mistrzostwach Polski, ale również w mistrzostwach świata FIM EWC, gdzie od niedawna wystawiamy aż dwie ekipy. Dziękujemy wszystkim naszym partnerom i sponsorom, a także kibicom za gorący doping. Myślami jesteśmy już przy sezonie 2019, który zapowiada się jeszcze bardziej emocjonująco!

LRP Poland

ARNAUD FRIEDRICH: - To był dla mnie bardzo cenny sezon, podczas którego wiele się nauczyłem startując w barwach LRP Poland zarówno w mistrzostwach Polski i Alpe Adria, jak i w mistrzostwach świata FIM EWC. Bardzo dziękuję Bartkowi i całej ekipie za ciężką i profesjonalną pracę. Cieszę się, że mogłem odpłacić się zespołowi tytułem wicemistrzowskim wywalczonym w mojej domowej rundzie dwoma zwycięstwami i nie mogę doczekać się naszego przyszłorocznego powrotu na polskie i światowe tory.

BARTŁOMIEJ LEWANDOWSKI: - Ponownie byliśmy w tym sezonie jednymi z rozdających karty w mistrzostwach Polski. Arnaud imponował od swojego pierwszego startu na naszym BMW. Przekroczył oczekiwania wszystkich, w bardzo mocnej stawce regularnie stając na podium i walcząc o zwycięstwa, co potwierdza, że ma przed sobą wspaniałą karierę. Cieszymy się, że jako LRP Poland mogliśmy dołożyć do niej swoją cegiełkę, która na pewno zaprocentuje podczas naszych wspólnych startów w kolejnym sezonie. Dziękuję nie tylko naszym zawodnikom i mechanikom, ale także niezawodnym partnerom, w tym przede wszystkim BMW i Pirelli oraz kibicom, których wsparcie i obecność czuliśmy podczas każdego wyścigu.
Pazera Racing
PAWEŁ SZKOPEK: - To był dla mnie bardzo udany sezon, który jednak jeszcze się nie skończył, choć za nami już wszystkie wyścigi. Cały czas walczymy o unieważnienie wyścigu w Poznaniu, do którego nie zostałem dopuszczony z powodu błędnej moim zdaniem decyzji sędziów, dlatego nadal wierzę, że zostanę w tym roku mistrzem. Gratuluję świetnego sezonu mojemu młodszemu bratu Markowi. Ubolewam, że nie mogliśmy rozstrzygnąć wszystkiego na torze, ale tak czy inaczej tegoroczny tytuł zostanie u Szkopków! Na Oschersleben pokazaliśmy ponownie, kto był w tym roku najszybszym zawodnikiem w stawce mistrzostw Polski i zebraliśmy sporo cennych danych, które przydadzą nam się w kolejnym sezonie, a póki co bardzo dziękuję za ten rok całej ekipie oraz wszystkim kibicom.

PATRYK PAZERA: - Postanowiłem wystartować w Niemczech mimo bardzo silnego bólu pleców, bo nie zamierzałem oddawać podium w klasyfikacji generalnej bez walki. Oschersleben to bardzo kręty i techniczny, a przez to wymagający fizycznie tor, dlatego był to dla mnie bardzo trudny weekend, ale zakończył się podwójnym podium, które pozwoliło mi obronić trzecie miejsce w tabeli i sięgnąć po tytuł drugiego wicemistrza Polski. Jestem więc bardzo zadowolony i dziękuję całemu zespołowi.

RADOSŁAW BRANDEBURA: - W ten weekend wszystko było jeszcze możliwe, dlatego cieszę się z trzeciego miejsca w Pucharze Polski Rookie 1000 oraz w międzynarodowym Pucharze Alpe Adria, z którego nawet nie zdawałem sobie sprawy. Nie ukrywam, że po cichu liczyłem na jeszcze więcej, ale nie mogę też być niezadowolony, bo to był w naszym wykonaniu bardzo solidny sezon, za który dziękuję przede wszystkim naszym mechanikom, którzy podczas każdej rundy wykonywali w garażu ogrom pracy, a także szefowi ekipy Marcinowi Pazerze, sponsorom i oczywiście kibicom.