Rossi obrał zły kierunek

czw, 16 lutego 2017 godz. 11:01:43 skomentuj motocykle

Valentino Rossi

Valentino Rossi przyznał, że podążył trochę w złym kierunku podczas drugiego dnia testów MotoGP na Phillip Island, tłumacząc swoją dużą stratę do kolegi z Yamahy - Mavericka Vinalesa.

Rossi w środę uzyskał drugi czas, dziś zabrakło tempa. Był dopiero ósmy. Wczoraj zanotował na australijskim obiekcie 1:29.683, dziś 1:29.674. Dla porównania Vinales wykręcił w czwartek 1:28.847s.

- To był dla nas trudny dzień, szczególnie po południu - mówił Rossi. - Rano nie było tak źle. Sprawdzaliśmy rożne opony, ale przede wszystkim pracowaliśmy nad tempem i było całkiem dobrze.

- Po południu mieliśmy kilka ważnych testów do zrobienia podczas długiego przejazdu. Próbowaliśmy coś zmienić w motocyklu, ale to nie zadziałało dobrze. Nie byłem wystarczająco szybki.

- Wygląda na to, że poszliśmy w złym kierunku. Spróbujemy to zrozumieć i mam nadzieję, że się jutro poprawimy - podsumował.

Vinales nie ukrywa zadowolenia z dzisiejszej pracy.

- Wczoraj poszedłem spać bardzo zły, ponieważ nie mogłem zmusić opony do pracy i nie bardzo wiedziałem, gdzie jestem - powiedział Vinales. - Dzisiaj rano przycisnąłem, a kiedy zobaczyłem 1:28 uznałem, że może wczoraj to po prostu nie był dobry dzień.

- W każdym razie wykonaliśmy dzisiaj dobrą pracę, nie tylko ze względu na 28s, ale zrobiliśmy też wiele okrążeń z niskim 29s i średnim 29s. Musimy to kontynuować. Musimy poprawić przyczepność tyłu, szczególnie od 10 lub 15 okrążenia, do końca wyścigu. Trochę nad tym popracujemy.

- Cała praca wykonana przez te dwa dni, miała na celu poprawę tego. Przy 27 okrążeniach na jednej oponie kręciłem 1:30.0, więc jestem z tego całkiem zadowolony - podsumował.