Rossi nie miał szans na tytuł

śro, 1 listopada 2017 godz. 10:25:44 skomentuj motocykle

Valentino Rossi

Valentino Rossi twierdzi, że złamanie prawej nogi wcale go nie kosztowało utratę szansy na walkę o mistrzostwo MotoGP w tym roku.

Zawodnik Yamahy upuścił swój domowy wyścig na Misano, ze względu na kontuzję, której nabawił się podczas treningu motocrossowego na początku września.

Do akcji wrócił 22 dni po operacji, podczas rundy MotoGP w Aragonii.

Przed wyścigiem na Misano tracił do lidera mistrzostw 26 punktów. Po opuszczeniu wyścigu, a następie po awarii na Motegi, odpadł z walki o tytuł.

Jednak 38-latek uważa, że i tak nie miał szans w tym roku na nawiązanie walki z Marquezem i Dovizioso, ze względu na problemy Yamahy z przyczepnością tyłu.

- Niezbyt wiele, ponieważ mam za dużo problemów – odniósł się Rossi do kwestii o ile wyżej byłby w klasyfikacji mistrzostw bez kontuzji. – W tym roku nie byłem wystarczająco mocny do walki o mistrzostwo. Realnie podchodząc do sprawy, nawet gdybym nie złamał nogi, nie rywalizowałbym o tytuł. Nigdy nie byłem w stanie pojechać dwóch dobrych wyścigów z rzędu.

W miniony weekend, Grand Prix Malezji rozegrane na mokrym Sepang, ukończył na siódmym miejscu. Uznał, że M1 była nawet niebezpieczna do jazdy w takich warunkach.

Pomimo to jest przekonanym że motocykl nadal ma niewykorzystany potencjał i jest w stanie uzyskać mocne wyniki na suchej nawierzchni.

- Moim zdaniem potencjał motocykla nie jest zły, problemem jest to, że nie działa na tych oponach - wyjaśnił.

- Na początku roku były duże problemy z motocyklem, podczas gdy obecne podwozie (specyfikacja 2018) mamy dopiero od Silverstone, a potem złamałem nogę. W tej sytuacji jesteśmy za innymi w kilku aspektach.

- W suchych warunkach nauczyliśmy się wielu rzeczy, chociaż to był i tak trudny sezon.