TT Assen 2018 - Opinie po TT Assen

nie, 1 lipca 2018 godz. 19:08:38 skomentuj motocykle

Marc Marquez | fot. Repsol Media

MARC MARQUEZ: - To był szalony wyścig, pełen adrenaliny – to jeden z powodów, dla którego uprawiam ten sport. To była dzika banda, wszyscy walczyli przeciwko wszystkim. Myślę, że każdy z nas w pewnym momencie miał kontakt z rywalem. Musieliśmy atakować i bronić się. Było wiele momentów i ryzyko wypadku. To było szalone. Nie było opcji na określenie najlepszej strategii. Zdecydowałem, że będę walczył i zobaczymy co będzie możliwe na koniec. Podczas trzech ostatnich okrążeń dałem z siebie wszystko. Nie myślałem o oponach czy mistrzostwie. Dopiero kiedy zobaczyłem, że mam więcej niż półtorej sekundy przewagi przed ostatnim okrążeniem, myślę, ok, mamy to. To była istotna wygrana i 25 bardzo ważnych punktów. Musimy dalej utrzymywać ten poziom.

ALEX RINS: - Rano źle się czułem. Miałem problemy z żołądkiem. Dostałem jednak lekarstwo, poczułem się lepiej i wtedy pomyślałem, że to będzie mój wyścig. To była fantastyczna walka. Mieliśmy dobre tempo wyścigowe. Było wiele wyprzedzania, ciasnej jazdy i starałem się cisnąć, aby utrzymać się z innymi. Czuje się dobrze na motocyklu i w moim zespole. Chcemy się poprawiać i wygrać. Mamy konkurencyjny motocykl od czasu Kataru, ale zmieniliśmy kilka rzeczy i mamy dodatkową moc i osiągi. Mam nadzieję, że pozostanę w czołówce również w kolejnych wyścigach.

MAVERICK VINALES: - Oczywiście jestem bardzo szczęśliwy. Analizowaliśmy, jak poprawić nasze pierwsze okrążenia, ciężko pracowaliśmy i czuliśmy się mocni w połowie wyścigu. Potem opony mocno się zużyły, ale myślę, że rozwiążemy tę kwestie na kolejne wyścigi. Tor TT Assen pomaga trochę, byłem tu szybki, ale w przypadku innych obiektów czeka nas jeszcze trochę pracy. Mój plan zakładał, aby dostać się na pierwsze miejsce i cisnąć. Dlatego nie chciałem, aby Marc minął mnie w dziewiątym zakręcie. Potem wyjechałem prawie na żwir, bowiem zahamowałem zbyt późno. Nie mieliśmy szansy na wygraną, ponieważ startowaliśmy za bardzo z tyłu, ale przy kolejnych wyścigach będziemy powracali do tej rundy, bo strategia zadziałała.