Grand Prix Australii 2017 - Opinie po GP Australii

nie, 22 października 2017 godz. 17:13:20 skomentuj motocykle

fot. Repsol Media

MARC MARQUEZ: - To był niesamowity wyścig. Zrobiliśmy fantastyczne widowisko dla kibiców. Cieszę się, wiedziałem, że to ważny dzień. Dovi miał trochę problemów w ten weekend, podczas gdy ja czułem się dobrze na motocyklu i wykorzystałem to jak najlepiej. Kiedy wyścig zaczął się zachowywałem spokój i oszczędzałem opony. Jednak Zarco uderzy we mnie i zdałem sobie sprawę, że będzie walka. Byłem w grupie walczących zawodników. Wiedziałem, że musze cisnąć, bronić się i atakować. Starałem się kontrolować sytuację i potem na osiem okrążeń przed metą dałem z siebie wszystko. Cisnąłem naprawdę mocno przez trzy czy cztery kółka i to było to. Oczywiście jestem szczęśliwy z powodu zwycięstwa, ale jeszcze bardziej cieszę się z wyjazdu do Malezji z przewagą 33 punktów.

VALENTINO ROSSI: - Bardzo mi się podobał ten wyścig. Tor jest niewiarygodny i było świetnie. Wszyscy w czołówce byli agresywni, więc trzeba być bardziej „głupim” i bardziej agresywnym niż oni. Miałem wspaniałą walkę z Zarco, Iannone, Marquezem i Vinalesem. Dałem z siebie maksimum, aby być na podium. Ostatecznie byłem drugi i jestem zadowolony.

MAVERICK VINALES: - Planowałem zaatakować na pięć okrążeń przed metą. Na wcześniejszym kółku wyprzedziłem Johanna i próbowałem minąć Valentino, ale pojechałem zbyt szeroko. Miałem moment z Johannem, a potem pojechałem prosto na Andreę. Straciłem tam swój wyścig, ale na koniec pozbierałem się. Szybko wyprzedziłem innych zawodników. Myślałem, że minę nawet Valentino. Byłem jednak za daleko, ale nadal jestem zadowolony. Zespół pracował naprawdę dobrze, a szczególnie rano w deszczu czułem się świetnie, a to dobry punkt wyjściowy przed Malezją.