Grand Prix Ameryk 2017 - Opinie po GP Ameryk

pon, 24 kwietnia 2017 godz. 10:55:39 skomentuj motocykle

fot. Repsol Media

MARC MARQUEZ: - To był ważny wyścig, ponieważ po Argentynie istotne było, aby wrócić jak najlepiej, więc jestem zadowolony z tego wyniku. Chociaż wygrałem, to było trudne, bo temperatura była znacznie wyższa niż dzień wcześniej. Na pięć minut przed startem powiedziałem mechanikowi, że użyjemy twardej opony, ponieważ wiedziałem, że na średniej będę mocno cisnął. Na początku chodziło o poznanie limitu, ponieważ nie jeździłem na niej zbyt dużo w piątek. Byłem za Danim i kiedy zobaczyłem, że ma problemy i było zagrożenie ze strony Valentino, powiedziałem, że czas na atak. Udało się wygrać i cieszę się, że wróciłem do walki w mistrzostwach.

VALENTINO ROSSI: - To była wspaniała niespodzianka dla mnie i dla zespołu, ponieważ mieliśmy wiele problemów z nowym motocyklem, szczególnie podczas zimy. Myślę, że potrzebujemy więcej czasu, abyśmy zrozumieli ustawienia, ale ostatecznie motocykl jest bardzo dobry, szczególnie podczas wyścigu już na używanych oponach. Jestem bardzo zadowolony ponieważ nie byłem daleko od czołówki i to również mój najlepszy wynik w karierze na tym torze, więc jest dobrze. Kiedy zobaczyłem, że Vinales odpadł, zacząłem myśleć, że jestem na czele klasyfikacji mistrzostw. Czułem się dobrze i zobaczyłem również, że Dani ma problemy, więc pomyślałem sobie, że te cztery punkty będą ważne. Uważam, że kara nie była w porządku. Akceptuje ją, ale to był błąd Zarco.

DANI PEDROSA: - Ciesze się, ponieważ zrobiliśmy krok naprzód i to był ogólnie pozytywny weekend. Dokonaliśmy pewnych ulepszeń po ostatnich wyścigach i również w trakcie treningów byliśmy wyżej. Kwalifikacje nadal nie były tak dobre, jakbym tego chciał, ale udało się dobrze wystartować. Minęło już trochę czasu, od kiedy to ostatnio zrobiłem prowadząc w wyścigu przez kilka okrążeń. Co było dobre. Pod koniec było ciężko z przednią oponą. Czułem, że prawa strona się skończyła, więc nie mogłem obronić się przed Valentino. Po wypadku w Argentynie nie chciałem stracić przodu i starałem się dojechać do mety.