Grand Prix Argentyny 2018 - Mówią po Grand Prix Argentyny

pon, 9 kwietnia 2018 godz. 10:10:10 skomentuj motocykle

Cal Crutchlow

CAL CRUTCHLOW: - Fajnie było wygrać, ale należało się tego spodziewać mówiąc szczerze. Liczyłem, że będę pierwszy w ten weekend, lub drugi za Marquezem i wygraliśmy. Czułem się komfortowo podczas rywalizacji, nie ryzykowałem. Zespół wykonał fantastyczną pracę podczas ostatnich dwóch wyścigów i sądzę, że moglibyśmy walczyć o zwycięstwo niezależnie od tego, na jakim torze bylibyśmy w ten weekend. Teraz jedziemy do Austin, gdzie będziemy celować w pierwszą piątkę.

JOHANN ZARCO: - To był dość trudny wyścig. Kiedy musieliśmy zdecydować się na wybór opon i start został opóźniony, to była dobra sytuacja dla naszych zawodników. Tylko Jack od początku zdecydował się na slicki. Po starcie nie było zbyt wielu opcji na wybór najlepszej linii jazdy. Jadąc za Danim czułem jednak, że utknąłem, więc spróbowałem go wyprzedzać. Ze względu na warunki pojechałem dość szeroko, ale udało się. To był trudny wyścig, prawie się rozbiłem. Dałem z siebie maksimum od początku do końca. Walczyłem z Calem, ale nie chciałem popełnić błędu. Zasłużył na wygraną. Cieszę się z drugiego miejsca.

ALEX RINS: - Jestem bardzo zadowolony z tego wyścigi, nie było łatwo, a przed startem było nerwowo z powodu opóźnienia. W końcu po starcie, od samego początku czułem się dobrze. Kiedy byłem za Millerem pomyślałem, „ok, musze go wyprzedzić i odjechać”. Jednak kiedy prowadziłem, popełniłem mały błąd – tor był trudny z mokrymi plamami, szczególnie poza linią jazdy. Ja, zespół i wszyscy w Japonii, ciężko pracowali nad przygotowaniem konkurencyjnego motocykla. Teraz Teksas, to jeden z moich ulubionych torów, mimo, że w zeszłym roku miałem wypadek i złamałem rękę. W tym roku przyjedziemy tam z większym doświadczeniem i świetnym motocyklem.