Miller chce zakończenia wojny między Rossim i Marquezem

pią, 20 kwietnia 2018 godz. 09:16:11 skomentuj motocykle

Jack Miller | fot. Pramac Racing

Jack Miller uważa, że głupia i niedojrzała wojna między Valentino Rossim i Marcem Marquezem musi się zakończyć, ponieważ zagraża bezpieczeństwu pozostałych zawodników MotoGP.

Kontrowersje pomiędzy Rossim i Marquezem, które nabrały na sile po incydencie w Grand Prix Malezji w 2015, rozgorzały na nowo, po tym jak obecny mistrz doprowadził do kolizji z Włochem w GP Argentyny.

Rossi oskarżał Marqueza, że niszczy sport i nie szanuje rywali.

Miller wezwał do zakończenia tego konfliktu. Nawiązał do rywalizacji między Danim Pedrosą i Marco Simoncellim, kiedy doszło do ich kolizji w Grand Prix Francji 2011, z której Pedrosa wyszedł ze złamanym obojczykiem.

- Wszyscy tutaj ścigamy się i ryzykujemy życie. Myślę, że dla kibiców, ale również zawodników, ta walka między sobą jest dość głupia i niedojrzała. Są dość dorośli i muszą pamiętać, że życie, które tu ryzykujemy, jest dość krótkie.

- Widziałem tę sytuację, w której wiele osób opowiadało się po różnych stronach, a ja po prostu chcę przypomnieć o Maco Simoncellim i Danim Pedrosie, jak to się skończyło - dodał podczas konferencji prasowej przed GP Ameryk.

- Myślę, że muszą (Komisja Wyścigowa) trochę bardziej kontrolować to co się dzieje na padoku - uznał. - Jesteśmy tu po to, aby ścigać się i rywalizować. Wszystko powinno jednak odbywać się na torze, a nie tak bardzo w mediach. Przyjeżdża wielu ludzi, szczególnie dziennikarzy, którzy próbują cię przekonać, że coś jest nie tak. Uważam, że to niewłaściwa droga.

- Walka powinna zostać na torze i oczywiście my zawodnicy musimy uważać co mówimy, ponieważ słowa mogą zostać przekręcone, co widzieliśmy już wiele razy - podsumował zawodnik Pramac Racing.