Marquez nie ryzykował

pon, 6 sierpnia 2018 godz. 14:15:02 skomentuj motocykle

Marc Marquez

Marc Marquez przyznał, że wolał stracić zwycięstwo w Grand Prix Czech zamiast ryzykowania szalonej walki z Andreą Dovizioso i Jorge Lorenzo.

Hiszpan zakończył niedzielny wyścig na torze w Brnie na trzecim miejscu, za fabrycznymi zawodnikami Ducati.

W końcówce walczył z Lorenzo, ale przegrał drugie miejsce na ostatnim kółku.

Przyznał, że ciężko rywalizowało się z zawodnikami Ducati. Ich motocykle miały lepsze przyspieszenie i prędkość maksymalną na czeskim torze.

- Podczas wyścigu czułem się dobrze, byłem mocny na motocyklu, prędkość była odpowiednia, jechałem dobrze i oszczędzałem opony - powiedział Marquez.

- Kłopot pojawia się wtedy, kiedy trzeba walczyć z zawodnikami Ducati, ponieważ mają naprawdę mocne przyspieszenie, najwyższą prędkość maksymalną i mocne hamowanie - kontynuował. - Ciężko jest z wyprzedzeniem ich. Powiedziałem sobie, że spróbuję, ale bez szaleństw.

- Problemem była kwestia prawej strony opony. Trochę miałem z tym problemów w tych warunkach. W trakcie wyścigu było kilka ostrzegających momentów. Wtedy stwierdziłem, że nie ma sensu, aby cisnąć jeszcze bardziej. Będą jeszcze tory, gdzie będziemy mocniejsi.


Pomimo trzeciego miejsca, przewaga zawodnika Hondy na prowadzeniu w mistrzostwach świata wzrosła do 49 punktów nad Valentino Rossim, który wczoraj zajął czwarte miejsce.