Lorenzo tłumaczy ignorowanie poleceń

pon, 13 listopada 2017 godz. 17:46:26 skomentuj motocykle
Tagi: lorenzo, motogp

Jorge Lorenzo | fot. twitter.com/lorenzo99

Jorge Lorenzo przyznał na łamach motorsport.com, że ignorowanie przez niego poleceń zespołowych wydawanych podczas wyścigu MotoGP w Walencji było lepsze dla jego kolegi z ekipy: Andrei Dovizioso. Włoch musiał wygrać niedzielną rywalizację, by zachować cień szans na pokonanie w walce o mistrzowską koronę Marca Marqueza.

Podczas wyścigu Lorenzo jechał na czwartej pozycji, a Dovi tuż za nim. Po kilku okrążeniach Lorenzo otrzymał zakodowaną informację. Zespół zasugerował, by zmienił mapowanie silnika na program  8, co było równoznaczne z poleceniem przepuszczenia kolegi.  Hiszpan jednak nie zdecydował się na to.

- Nawet widząc sugestie na wyświetlaczu, atakowałem do końca. Wiedziałem, że to najlepsza rzecz dla mnie, Ducati i Doviego. Pomogłem mu poprawić jego tempo o 0,1-0,2 sekundy i był bliżej czołowej grupy. To było moją intencją. Gdyby walczył o zwycięstwo, przepuściłbym go, ale tak nie było. W niektórych zakrętach był blisko i trochę spowolniałem go, ale ogólnie rzecz biorąc, jazda na moim kole sprawiła, że poprawił się. Pomogłem mu zbliżyć się do czołówki - mówił Lorenzo.

- Wiedziałem, że Dovi ma pewne problemy. Widziałem jakie tempo prezentował przez cały weekend i w niedzielę kręcił najlepsze czasy, korzystając z mojej pomocy. Cieszę się, ponieważ nie myliłem się. Gdybym pomylił się i spowolnił go, to byłoby mi przykro, ale tak nie stało się - dodał.

fot. twitter.com/lorenzo99