Koniec przerwy
Po miesięcznej przerwie do rywalizacji wracają motocykliści WSBK. Już w ten weekend odbędą się wyścigi na torze Nurburgring. Po dziesięciu rundach w mistrzostwach prowadzi Max Biaggi, ale Leon Hasam, który traci do niego 60 punktów jeszcze się nie poddaje w walce o tytuł.
- Lubię Nurburgring i powinienem zająć lepsze miejsce niż szóste i piąte w zeszłym roku – stwierdził Leon Hasam. – W pierwszym wyścigu szeroko wypchnął mnie Jonathan Rea. W drugim wypchnął mnie Ben Spies wyjechałem poza tor, ale takie są wyścigi. Jednak w zeszłym sezonie ze Stiggy Honda były dni – jak na Nurburgringu, kiedy szło dobrze. Chciałbym teraz myśleć, że z Alstare Suzuki pójdę do przodu i wygram w Niemczech.
- W tym roku stałem jedenaście razy na podium, nie ukończyłem tylko jednego wyścigu no i w Brnie miałem kiepską rundę, która z kolei okazała się pomyślna dla Biaggiego, który wykorzystał moje problemy. Jestem gotowy na powrót do rywalizacji i liczę na zwycięstwo, kiedy przyjedziemy do Niemiec, dając tym samym Maxowi coś do myślenia na ostatnie rundy.