Komentarze po Alpe Adria

pon, 7 maja 2018 godz. 08:30:09 skomentuj motocykle
Tagi: szkopek, pazera

PAWEŁ SZKOPEK: - Ta runda miała dla mnie słodko-gorzki smak. Słodki, ponieważ udało nam się razem z zespołem znaleźć bardzo dobre ustawienia motocykla, które pozwoliły mi walczyć o czołowe pozycje. Gorzki, ponieważ w drugim wyścigu zabrakło mi paliwa na ostatnich metrach przez co straciłem podium. Sporo pracowaliśmy w ten weekend nad ustawieniami i w niedzielę zmieniliśmy mapę zapłonu, co spowodowało nieco za duże spalanie. Wszystko to jednak pozwoliło nam wyciągnąć wnioski, które pozwolą nam z pewnością walczyć o zwycięstwa podczas kolejnej rundy w Poznaniu.

PATRYK PAZERA: - Dobrze było wreszcie rozpocząć sezon i zgarnąć pierwsze punkty. Na początku pierwszego wyścigu trochę rozkojarzył mnie zawodnik jadący przede mną, z którego motocykla wyciekał jakiś płyn. Nie byłem pewien czy to woda czy olej, co nieco wybiło mnie z rytmu, ale ósma pozycja i tak była całkiem niezłym wynikiem. W niedzielę walczyłem w grupie bardzo defensywnie jadących zawodników, przez co czołówka trochę nam odjechała, ale najważniejsze, że w obu wyścigach zdobyłem punkty i rozgrzałem się przed rozpoczynającym się pod koniec maja sezonem mistrzostw Polski.

MAREK SZKOPEK: - Jestem zadowolony z tego weekendu. Miałem szybkie tempo, co jest bardzo dobrą zapowiedzią nadchodzącej rywalizacji w mistrzostwach świata FIM EWC. Niestety przewróciłem się podczas sobotniej kwalifikacji w bardzo szybkim zakręcie i mieliśmy mało czasu na odbudowę motocykla przed pierwszym wyścigiem. Ustawiłem się na starcie, choć byłem mocno poobijany, ale problemy z elektryką zatrzymały mnie już na pierwszym kółku. Wieczorem dokładnie sprawdziliśmy motocykl i w niedzielę wszystko działało już bez zarzutów. Jechałem dobrym tempem i miałem szansę na jeszcze lepsze miejsce, ale niestety w drugiej połowie wyścigu obolała ręka mocno dawała o sobie znać podczas hamowania. Tak czy inaczej to był pozytywny debiut w klasie Superbike i świetny trening przed następnym weekendem.

ADRIAN PASEK: - To było całkiem niezłe rozpoczęcie sezonu. Co prawda w piątek mieliśmy bardzo mało treningów, a ja nie testowałem tutaj wcześniej i nieco odbiło się to na ostatecznym tempie, ale mimo wszystko w sobotę byłem w stanie walczyć o podium w pierwszym wyścigu. Niestety nie trafiliśmy z doborem opon i choć w pierwszej połowie wyścigu byłem blisko drugiej pozycji, to jednak na finiszu spadłem na piąte miejsce. W niedzielę straciłem kilka pozycji na pierwszym kółku i musiałem odrabiać, ale znów byłem w stanie wywalczyć piąte miejsce, a razem z nim sporo cennych punktów do klasyfikacji generalnej. Przed kolejną rundą w Poznaniu czeka nas jeszcze trochę testów, a także start w mistrzostwach świata FIM EWC, więc z pewnością z każdym okrążeniem będę coraz szybszy.