Doohan odwiedził Marqueza

wto, 18 grudnia 2018 godz. 12:16:30 skomentuj motocykle

Marc Marquez | fot. Repsol Media

Kilka dni temu Mike Doohan odwiedził Marca Marqueza przechodzącego rehabilitację po niedawnej operacji barku.

Pięciokrotny mistrz świata w wywiadzie dla motogp.com sporo wypowiadał się na temat Hiszpana, ale także odniósł się do Jorge Lorenzo, który w sezonie 2019 będzie kolegą zespołowym w HRC tegorocznego zwycięzcy MotoGP.

- W pewnym momencie w stawce było siedem motocyklów Hondy, ponieważ wszyscy mówili, że jej potrzebują, ale wciąż był tylko jeden zwycięzca - komentował. - Myślę, że taki zawodnik jak Marc ma duże znaczenie. Potrzebna jest dobra maszyna, ale to jeździec robi różnicę. W przeszłości było wielu facetów uzyskujących przyzwoite wyniki, ale zmieniających markę, ponieważ sądzili, że potrzebują innego motocykla. Jednak ich rezultaty wciąż były takie same. Uważam natomiast, że gdyby Marc miał przejść do innego producenta, nadal by wygrywał.

Nie zgadza się z opinią, że Hiszpan faktycznie powinien zasiąść na maszynie innego zespołu, w celu udowodnienia swojej wartości.

- To bzdura - stwierdził. - To wychodzi od jego rywali, którzy wiedzą jak jest mocny na motocyklu i w ten sposób próbują stawiać siebie w lepszym świetle. Było tylko dwóch gości,  z  tego co pamiętam, którzy tak dominowali i Marc jest obecnie w takiej pozycji. Sądzę, że wielu z jego rywali nie było w stanie wykorzystać swoich maszyn. Marc natomiast ma takie umiejętności, że umie to zrobić, wykorzystuje jej pełne możliwości.

- Sądzę, że Marc może być tylko lepszy. Ma 25 lat, a jeśli spojrzy się na Valentino, który ma prawie 40 i wciąż się uczy, Marc będzie kontynuował zdobywanie wiedzy. Miał silnego kolegę w zespole w osobie Pedrosy, a teraz ma wielokrotnego mistrza MotoGP - Lorenzo, który go będzie naciskał. Nie widziałem jeszcze żadnych wyników z testów, ale dobrze wie, że ma poważnego konkurenta, co go zmotywuje.

- Jeśli Lorenzo będzie przed nim, to też żadna różnica, czy byłby to Pedrosa, albo ktoś inny. Ta siła bierze się z dwóch rożnych stylów jazdy, obydwaj są bardzo mocni psychicznie  i sądzę, że dzięki nim Honda będzie na jeszcze silniejszej pozycji. Jeśli Marc przegra z Lorenzo, to tak naprawdę to popchnie go do jeszcze lepszego rozwoju
– uznał.