Agostini broni Marqueza

śro, 11 kwietnia 2018 godz. 09:49:34 skomentuj motocykle

Marc Marquez | fot. Repsol Media

Valentino Rossi „przesadził” w krytyce Marca Marqueza i mylił się, że zawodnik Hondy uderzył go celowo podczas GP Argentyny. Taką opinią podzielił się Giacomo Agostini.

Rossi uważa, że Marquez celowo w niego uderzył i wypchnął z toru podczas wyścigu na Termas de Rio Hondo. Hiszpan natomiast nalega, że próbował jedynie wyprzedzić zawodnika Yamahy, nie zrobił niczego szalonego, a kolizja była wynikiem błędu, do którego sam się przyznał.

Agostini, 15-krotny mistrz świata, twierdzi, że Marquez nie zasługuje na kolejną karę za ten incydent, a Rossi wiele razy sam doprowadzał do podobnych sytuacji.

- Marquez popełnił błąd, przeprosił i mamy nadzieję, że nie zrobi tego ponownie, ale nie powinien zostać zdyskwalifikowany. Otrzymał już karę w wyścigu - powiedział Agostini.

- Jeśli za każdym razem będziemy kogoś wykluczali, nikt nie będzie już się więcej ścigał – dodał.

- To co wydarzyło się między Marquezem i Rossim, przytrafiło się każdemu. Ja tak miałem, Rossi tak miał. Nawet było tak podczas tego wyścigu z Zarco, który spowodował wypadek Pedrosy - uznał. - To nie prawda, jak mówi Rossi, że Marquez celuje w nogi rywali. Zaraz po wyścigu wszyscy są trochę nerwowi i przesadzają. To trudne chwile tuż po zakończeniu wyścigu, kiedy poziom adrenaliny wynosi sto procent. Może lepiej było odczekać ze dwadzieścia minut. Marquez nawet jakby nie poszedł do boksu Rossiego, to i tak wszyscy by go krytykowali.